ŚLADAMI ŚWIĘTYCH – Róża z Viterbo

Czy słuchacie w kościele, kiedy ksiądz mówi kazanie? Podoba się Wam? A czy sami potrafilibyście głosić kazania? Czy, według Was, trudno jest to robić? We Włoszech żyła kiedyś święta, która już jako dziecko nauczała innych!

Święta Róża urodziła się w miejscowości o nazwie Viterbo w 1233 roku, czyli prawie 800 lat temu. Jej rodzice byli ubogimi rolnikami, ale stworzyli kochającą się i bardzo religijną rodzinę. Kiedy ich córka miała 8 lat, zobaczyła we śnie Maryję, która powiedziała jej, że jej postępowanie święta Róża z Viterboma być wzorem dla innych. Róża bardzo przejęła się tymi słowami i starała się być dobrą i pobożną dziewczynką. Po czterech latach władzę nad jej miasteczkiem przejął cesarz, któremu nie podobało się wyznawanie wiary w Boga. Ludzie, bojąc się gniewu władcy, nie robili nic, co mogłoby wyglądać na popieranie papieża. Róża obserwowała swoich sąsiadów i dostrzegała, że postępują źle. Modliła się za nich i postanowiła zrobić coś, żeby ich upomnieć i zachęcić do odważnej wiary w Boga. Ta mała dziewczynka po prostu ruszyła na ulice swojego miasteczka i zaczęła głośno opowiadać ludziom o Bogu i namawiać ich do nawrócenia i pokuty! Zachęcała wszystkich, aby sprzeciwili się cesarzowi i jawnie przyznali się do papieża. Te swoje „kazania” Róża głosiła w tak wspaniały sposób, że przed jej domem gromadziły się tłumy ludzi, którzy chcieli słuchać jej słów. Niestety, nie podobało się to zwolennikom cesarza, którzy byli tak wściekli na Różę, że domagali się skazania jej i jej bliskich na śmierć! Skończyło się na tym, że cała rodzina musiała opuścić dom i udać się na wygnanie. Nie trwało to jednak długo. Po kilku latach cesarz zmarł i wszyscy mogli powrócić do swojego miasta.święta Róża na witrażu

Jest jeszcze jedna ciekawostka na temat życia świętej Róży. Wyobraźcie sobie, że już jako dwunastolatka wstąpiła do zakonu! Została tercjarką franciszkanką, czyli świecką zakonnicą, zobowiązując się do dążenia do chrześcijańskiej doskonałości i apostolskiego życia.

Choć Róża żyła tylko 20 lat, zostawiła po sobie bardzo życzliwą i pełną szacunku pamięć ludzi, a jej grób stał się miejscem pielgrzymek. Okazało się, że za jej wstawiennictwem doszło do uzdrowienia jednego z kardynałów.

Róża została ogłoszona świętą w 1457 roku. Jest patronką Viterbo oraz młodzieży żeńskiej Akcji Katolickiej. Na obrazach przedstawia się ją z krzyżem. Jej liturgiczne wspomnienie obchodzimy 6 marca, czyli w najbliższy wtorek.

 Czy Róży udało się spełnić polecenie Maryi,
która prosiła ją, by była wzorem dla innych?

Jak myślicie, czy trudno zdobyć się na coś takiego, co zrobiła święta Róża?
A może łatwo jest otwarcie przyznawać się do wiary i Boga?
W jaki sposób możemy to robić?
Czy powinniśmy mówić innym, że robią coś źle, i prosić, żeby się poprawili? Dlaczego?