Wy-trwajcie w miłości…

KOMENTARZ DO SŁOWA BOŻEGO Z 4 MARCA 2014 ROKU

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej. Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.
To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję.
Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał, aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali».

J 15,9-17

Moim powołaniem jest trwanie. Jest to ważniejsze od wzniosłych porywów serca, intensywnej mobilizacji duchowej, spektakularnych akcji dobroczynnych. Mamy skłonność do porównywania się z innymi. I cierpimy, gdy ktoś przytłacza nas tym, że czyni więcej, efektywniej, lepiej. Gdy staniemy przed trybunałem Boga, nie będziemy rozliczani z takich czy innych statystyk. Nikt nie będzie ważył owoców naszych zasług. Na pewno jednak usłyszymy pytanie: czy trwałeś w mojej miłości.

Kapłani na sądzie nie będą przepytywani z tego, ile dzieci ochrzcili, ile ślubów udzielili, ilu rozgrzeszyli penitentów, ilu nieboszczyków pochowali, ile przeprowadzili katechez, ile wygłosili płomiennych kazań, ile napisali artykułów, książek, dysertacji naukowych. Nie to będzie najważniejsze. Zostaną zapytani o to, czy trwali w Chrystusie, czy byli Mu wierni.

Podobnie z małżonkami. Nie z kariery zawodowej, operatywności w rozkręcaniu biznesu czy sprawności w powiększaniu cyferek na koncie będą przepytani.

Nie z efektów działań, liczby owoców będziemy rozliczani, ale z wierności.

Nasza łączność z Jezusem Chrystusem to sprawa życia i śmierci.

Jeśli będę trwał w Chrystusie, w Jego miłości – życie moje wyda owoce na miarę moich możliwości. A te zna Ten, który nas wybrał i przeznaczył na to, abyśmy szli i owoc przynosili i aby owoc ten miał nieprzemijalną wartość.

ks. Arkadiusz Okroj

___________________________________________________

Ten komentarz jest elementem inicjatywy Żeby oddychać pełnią życia.
W jej ramach każdego dnia na stronie internetowej Radia Głos
publikowane są komentarze do Słowa Bożego, które tworzą kapłani naszej diecezji.
Zapraszamy do codziennego śledzenia tych rozważań.

Share on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on TwitterEmail this to someone